Poseł Siekierski

Grupa EPL
Dołącz do mnie na:
  • Europarlament
Poseł Siekierski

Wywiad dla IEG Policy (dawne AgraEurope) w sprawie prac nad reformą WPR po 2020 r.

14-03-2018 - Działalność w PE
Wybory do Parlamentu Europejskiego mogą opóźnić wdrożenie nowej WPR do 2022 r
Instytucje europejskie stoją w obliczu wyścigu z czasem, aby uzyskać porozumienie w sprawie WPR na okres po 2020 r., przy czym dwuletnie przedłużenie funkcjonowania obecnej polityki wydaje się najbardziej prawdopodobnym rezultatem, jeżeli nie uda się na czas doprowadzić do zawarcia nowego porozumienia, mówi Przewodniczący Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego (ComAgri).
Wybory europejskie w czerwcu 2019 r. poważnie zakłócą proces decyzyjny w Europie w połowie roku tego roku, utrudniając Parlamentowi współprawodawstwo w sprawie nowej WPR przed upływem terminu obowiązywania obowiązujących przepisów w grudniu 2020 r.
"Mamy rok licząc od chwili obecnej, ponieważ w marcu przyszłego roku praca w Parlamencie zakończy się wraz z rozpoczęciem kampanii wyborczej" - powiedział w tym tygodniu Przewodniczący ComAgri, Czesław Siekierski, w wywiadzie dla IEG Policy.
"A jeśli nie będziemy w stanie wprowadzić tych zmian do WPR przed marcem 2019 r., musimy wziąć pod uwagę, że istnieje możliwość, że nowe zasady zaczną obowiązywać nie wcześniej niż w 2022 r. Nastąpiłoby opóźnienie o przynajmniej jeden rok, prawdopodobnie dwa lata."
Mówiąc w Strasburgu, na marginesie lutowej sesji plenarnej Parlamentu, Pan Siekierski powiedział, że problem leży częściowo po stronie opóźnień w uruchomieniu obecnej WPR 2014-2020 - ostateczny program drugiego filaru nie został zatwierdzony aż do końca 2015 r. - a częściowo z powodu terminów związanych z europejskim cyklem wyborczym.
"Następny Parlament rozpocznie pracę jesienią 2019 r. Jeśli nie zakończymy prac legislacyjnych w tym roku, a nowy Parlament rozpocznie urzędowanie w przyszłym, nie będą w stanie przygotować pracy w ciągu jednego roku w taki sposób, jak my to możemy teraz zrobić "- powiedział Pan Siekierski, który przewodniczy ComAgri od czasu ukonstytuowania się obecnego Parlamentu jesienią 2014 r.
 
Czy zmiany w WPR powinny być ograniczone?
Polski eurodeputowany zasugerował również, że presja czasowa może mieć wpływ na treść ostatecznego porozumienia.
"Fakt, że czas jest ograniczony, określa pewne podejście do zmian w WPR" - stwierdził. " Szybkie wprowadzenie zmian w WPR byłoby dla nas idealnym rozwiązaniem, tak szybko, jak to możliwe, ponieważ pozwoliłoby to na więcej czasu na dialog między Komisją a państwami członkowskimi na temat strategii.
"Może zatem powinniśmy zawęzić liczbę zmian w WPR i ograniczyć je do tego, na czym najbardziej zależy państwom członkowskim."
Pan Siekierski wymienił działania na rzecz młodych rolników i odnowę pokoleń, innowacje i inwestycje w rolnictwo precyzyjne oraz politykę rolnośrodowiskową, jako możliwe priorytety.
Przewodniczący ComAgri powiedział, że jego komisja podjęła działania w celu przyspieszenia dialogu politycznego w sprawie nowych planów reformy WPR, przedstawiając sprawozdanie z własnej inicjatywy w odpowiedzi na komunikat w sprawie WPR przedstawiony przez komisarza ds. Rolnictwa Phila Hogana w listopadzie zeszłego roku. Jest ono opracowywane przez centroprawicowego włoskiego posła do PE, Herberta Dorfmanna.
"To sprawozdanie jest odpowiedzią na komunikat. Komunikat jest ogólną, polityczną deklaracją, a nasze sprawozdanie jest również polityczną na niego odpowiedzią", powiedział Pan Siekierski, zauważając, że Komisarz Hogan obiecał poczekać, aż to sprawozdanie zostanie przyjęte, zanim, jeszcze w tym roku, opublikuje własne wnioski ustawodawcze dotyczące reformy WPR, aby wziąć pod uwagę poglądy Parlamentu.
"Jako Komisja Rolnictwa chcielibyśmy odejść z urzędu (wiosną 2019 r.) pozostawiając gotowy produkt. Nie wiemy jeszcze, czy nasze sprawozdanie przejdzie przez sesję plenarną, musimy także poczekać na uwagi od innych komisji, aby uzyskać pełny zestaw opinii od Parlamentu.
"Jeśli nie uda się wypracować tych elementów, wszystko może zostać odroczone o około dwa lata. Dla nas jednak najważniejsze jest robienie tego, czego od nas oczekują rolnicy."
 
Wsparcie dla planów Komisji dotyczących zwiększenia zakresu pomocniczości
Pan Siekierski wyraził poparcie dla kontrowersyjnej propozycji Komisji, aby każde państwo członkowskie stworzyło "krajowe plany strategiczne", łącząc środki polityczne zarówno z pierwszego jak i z drugiego filara. Wiele organizacji handlowych wyraziło zaniepokojenie, że takie podejście może w efekcie doprowadzić do większych subsydiów w niektórych państwach członkowskich niż w innych, tym samym zakłócając jednolity rynek.
"Niektórzy mówią o aktualnych propozycjach, że pomocniczość została posunięta zbyt daleko" - skomentował. "Jest to błędne rozumienie - ponieważ znaczny zakres pomocniczości jest wynikiem zróżnicowanego rolnictwa w Europie, gdzie w zależności od sytuacji potrzebne są różne instrumenty."
Polski Eurodeputowany wyczuwa niepokój w niektórych państwach członkowskich w związku z politycznymi konsekwencjami kroków podjętych celem osiągnięcia większej autonomii w kształtowaniu polityki.
"Państwa członkowskie zaczynają obawiać się tej odpowiedzialności. To nie jest ich wina, ponieważ do tej pory decyzje w sprawie polityki były podejmowane w Brukseli. Ale teraz Bruksela mówi im, że muszą wziąć udział w procesie decyzyjnym dotyczącym tego, jak zrealizować wyznaczone cele. Teraz słysząc, że Bruksela stara się delegować na nie pracę, tak naprawdę chcą mieć mniej pracy! "
Pan Siekierski wezwał Komisję Europejską, aby dotrzymała obietnicy kontynuacji stopniowego wyrównywania średnich stawek pomocy pomiędzy nowymi i starymi państwami członkowskimi w ramach WPR 2021-27. Był to proces rozpoczęty w ramach WPR 2014-2020 w odpowiedzi na krytykę ze strony krajów Europy Środkowej i Wschodniej, dotyczącą dysproporcji w średnich stawkach pomocy.
"Płatności są wyrównane krok po kroku - i jest to konieczne, ponieważ mamy wspólny rynek", powiedział. "Wyrównanie nie będzie zachodzić w kierunku poziomu najwyższej płatności, ale osiągnie średnią europejską. Niewielki spadek płatności od największych beneficjentów przyniesie znacznie więcej korzyści znacznie większej liczbie mniejszych beneficjentów. To bardzo ważne oczekiwanie ze strony nowych państw członkowskich. "
 
Finansowanie WPR "powinno być traktowane priorytetowo"
Kolejnym kluczowym wyzwaniem dla następnej WPR będzie presja na finansowanie, która będzie wynikać z utraty brytyjskiego wkładu netto do UE po Brexicie.
Pan Siekierski jest jednak optymistą, jeśli chodzi o możliwości znalezienia wystarczających środków na sfinansowanie WPR, pomimo wyzwań wynikających z innych priorytetów UE, a nawet zasugerował, że mógłby poprzeć stanowisko opowiadające się przyznaniem WPR pierwszeństwa przed wydatkami w ramach funduszy strukturalnych.
 "Oprócz luki brexitowej mamy nowe wyzwania - bezpieczeństwo, zatrudnienie, zmiany klimatu, innowacje. Trudnym zadaniem będzie przekonanie państw członkowskich do zwiększenia ich składek "- przyznał.
"Myślę jednak, że jest coraz więcej pozytywnych odpowiedzi w tym temacie. Zakładam również, że częścią rozwiązania będzie zwiększenie składek. WPR jest wykorzystywana przez wszystkie państwa członkowskie i z tego powodu nie należy dokonywać w niej cięć. Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku polityki spójności, ponieważ polityka spójności osiągnęła już niektóre ze swoich celów. "
 
Polityka rolna Wielkiej Brytanii i UE "powinny nadal być ujednolicone względem siebie"
W kwestii samego Brexitu, Pan Siekierski zauważył, że decyzja Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE w marcu 2019 r. spowodowała "wiele problemów po obu stronach".
Jednakże wyraził również wyraźne zaniepokojenie wpływem na rolnictwo europejskie możliwej zmiany polityki Wielkiej Brytanii już po Brexicie.
"Chcielibyśmy, aby Brexit przebiegł w sposób, która w jak największym stopniu zachowuje status quo. Chcielibyśmy, aby stosunki handlowe między Wielką Brytanią a UE były czymś więcej niż nasze stosunki handlowe z innymi państwami trzecimi.
"Chcielibyśmy jednak, aby polityka rolna obydwu partnerów była w pewnym stopniu ujednolicona, aby uniknąć problemów z zakresu konkurencji i ułatwić handel rolny. Nie chcielibyśmy również, aby Wielka Brytania uległa propozycjom o wolnym handlu z strony krajów trzecich, ponieważ prawdopodobnie wiele krajów trzecich zaproponowałoby lepsze warunki tylko po to, by wejść na ich rynek. Nie chcielibyśmy sytuacji, w której te towary trafiałyby następnie przez Wielką Brytanię na rynek UE ".
Ta kwestia zapobiegania „wyciekaniem” towarów z potencjalnie bardziej liberalnego rynku Wielkiej Brytanii na bardziej chroniony rynek UE po Brexit jest ściśle związana z kwestią granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii, gdzie obie strony uzgodniły, że nie będzie w przyszłości żadnej infrastruktury granicznej.
Jednak, pomimo obaw związanych z rozbieżnościami między obiema stronami, Pan Siekierski optymistycznie podchodził do irlandzkiej sytuacji granicznej.
"Można zaproponować pewne ustalenia przejściowe i możemy zobaczyć, jak będą one wyglądały w praktyce. Jeśli obie strony się zgodzą, możemy je następnie dostosować. Nie mamy do czynienia z sytuacją, w której fala produktów miałaby zalać Irlandię, Wielką Brytanię i Europę. Ten proces można obserwować i monitorować. "
Podziel się wiadomością na: