Poseł Siekierski

Grupa EPL
Dołącz do mnie na:
  • Europarlament
Poseł Siekierski

Wyjaśnienie w sprawie głosowania w PE nad dyrektywą dotyczącą pracowników delegowanych w dn. 29 maja

29-05-2018 - Działalność w PE
- Parlament Europejski przyjął wczoraj dużą większością (456 za i 147 przeciw) nowe regulacje w sprawie pracowników delegowanych, które mogą wejść w życie w połowie 2020 r. Przy takim wyniku głosowania nasze omyłkowo oddane głosy i tak nie zmieniłby rezultatu głosowania. 
 
- Część polskich posłów, w tym moja osoba, pomyliła się w głosowaniu końcowym, co wynikało z chaotycznego sposobu prowadzenia głosowania przez przewodniczącego (zastanawiam się czy nie celowo, ponieważ jego grupa polityczna - liberałowie była za tą dyrektywą). Jednakże zaraz po głosowaniu zgłosiłem korektę głosowania, co jest już odnotowane w protokole. Podobnie uczynili pozostali posłowie. Ponadto trwają jeszcze zabiegi, aby przeprowadzić reasumpcję głosowania w związku ze wspomnianych chaosem w czasie głosowania. 
 
- W UE jest obecnie ponad 2,3 mln pracowników delegowanych. W latach 2010-2016 nastąpił ich wzrost o prawie 70%.
 
- Nowe regulacje są niekorzystne dla Polski, skąd pochodzi największa liczba pracowników delegowanych, ponieważ skracają okres delegowania do 12 miesięcy, z możliwością warunkowego przedłużenia o pół roku, po tym delegowani mieliby być objęci tymi samymi prawami i obowiązkami co miejscowi pracownicy, łącznie z płacą minimalną i układami zbiorowymi.
 
- Jest szczególnie zagrożenie dla naszych małych i średnich firm, które będą musiały poradzić sobie z ciężarem zapoznania się z gąszczem przepisów, które różnią w poszczególnych krajach. Zapewne duża część z nich temu nie podoła. Dotyczy to w dużym stopniu również firm z naszego regionu, które masowo delegują pracowników do pracy w budownictwie na Zachodzie.
 
- Co więcej wbrew obiegowym opiniom z regulacji nie zostaną póki co wyłączeniu kierowcy ciężarówek, o co zabiegała Polska. Może to nastąpić dopiero po przyjęciu specjalnego prawa w tym zakresie, na co nie ma na razie konsensusu wśród państw członkowskich. 
 
- Pamiętajmy, że w Unii są dwie instytucje ustawodawcze: Parlament i Rada, w skład której wchodzą ministrowie (branżowi) z 28 krajów. Ze wstępnego głosowania w Radzie - na poziomie ambasadorów 28 krajów UE wynika także, że polski rząd nie będzie w stanie zmontować mniejszości blokującej. Powszechnie wiadomo, że dyrektywa jest wspierana przez prezydenta Francji Macrona, dla którego jest to jeden ze sztandarowych projektów. Nie zamierzam obciążać więc za to naszego rządu, bo mam świadomość, że nie ma na obecnym etapie szans tego uczynić.
 
- Równocześnie można jednak powiedzieć, że polscy pracownicy mogą teoretycznie na dyrektywie zyskać, gdyż otrzymają świadczenia porównywalne do tych obowiązujących w danej branży w kraju przyjmującym. Potwierdza to stanowisko NSZZ Solidarność, która w opozycji do rządu popiera nowe regulacje. Jednak jak już wspomniałem, stracą nasi przedsiębiorcy, którzy ponosząc większe koszty mogą, a nawet będą musieli ograniczać swoją działalności i zwalniać pracowników, co w sumie obróci się przeciwko zatrudnionym.  
 
Czesław Siekierski 
Poseł do Parlamentu Europejskieg
Podziel się wiadomością na: